Skip to content

Co jeszcze robić w Bangkoku?

04/08/2013

DSCN5559

Jesteś w BKK już któryś raz i widziałeś wszystko, co widzieć tu „wypada”? Obowiązkowe punkty programu, jak Leżący Budda i Chinatown czy podziwianie panoramy miasta z osiedmdziesiątktóregoś piętra Bayioke Sky to zajęcie na kilka dni, a wtedy ma się już ochotę stąd uciec, bo jak ciekawy by BKK nie był, jest wielki, zatłoczony i głośny. Jednak nawet jeśli musisz spędzić tu więcej czasu, nuda w stolicy Tajlandii raczej nie ma szans Cię dopaść. Czytaj dalej…

Warzywniak na wodzie i kaczka po chińsku

17/07/2013

DSC_0040

Większość azjatyckich miast bazarami stoi. Bangkok nie jest wyjątkiem. Zwykłych marketów ze stoiskami warzywnymi i owocowymi jest na pęczki, ale te nie różnią się zbytnio od tych z innych części Azji.

Ale są i takie wyjątkowe, np. olbrzymi weekendowy bazar, ponoć największy na świecie, idealny na  zakupy odzieżowe czy pamiątkowe- Chatuchak Market. BKK ma też kilka targów wodnych, gdzie sprzedawcy siedzą w łódkach, a my kupujemy od nich jedzenie chodząc po pływających platformach.

A jak już znudzą nam się zakupy, wieczorem fajnie się wybrać na kulinarną wędrówkę po Chinatown, uznawanym przez wielu za najciekawsze ze wszystkich istniejących. Czytaj dalej…

Singapur zielony, kary i koszty

23/05/2013

DSCN9704

Mój highlight podczas kilkudniowego pobytu w Singapurze? Ani to wizyta na dachu z basenem, ani spacer pośród drapaczy chmur.

Mimo, że ilość pracoholików przypadających na 100 mieszkańców jest w tym kraju jedną z większych na świecie, Singapurczycy wiedzą też, jak wypoczywać i mają do tego świetne warunki.

Świetne- nie bez powodu nazywają je „fine city” (o karach też będzie). O mieście lwa część 3. i ostatnia. Czytaj dalej…

Światowa stolica lansu i splendoru

16/05/2013

DSCN9530

…lub, jak to mówią, „dupourywacz”. Miasto przyszłości, jakie w Europie może wybudują za kilkadziesiąt lat. Spacer dookoła Marina Bay za dnia i w nocy, czyli Singapuru cz.2/3. Czytaj dalej…

Chińszczyzna w mieście lwa

12/05/2013

DSC_2023

Singapur (w sanskrycie singa=lew, pura=miasto) ma wiele twarzy- ta super nowoczesna, pełna szklanych drapaczy chmur i innych cudów architektonicznych jest z pewnością najbardziej znana, ale azjatycki tygrys kryje też w sobie to, co znajdziemy w niemal każdym azjatyckim mieście- tłoczne bazary, niezliczone stoiska z jedzeniem i wszystkim, co małe chińskie rączki kiedykolwiek zdołały wyprodukować. Jest też dużo wody, zieleni i kult żywności organicznej.

Na pierwszy rzut (cz.1/3)- Chinatown, mieszanka etniczna i jedzenie. Czytaj dalej…

Jak się bawią bogate Indie/ w 50h przez subkontynent

05/04/2013

DSCN8727

Przez kilka dni pobytu w Chennai niemal nie doświadczam brudu, hałasu i biedy. Mieszkam w klimatyzowanym apartamencie, wożę się klimatyzowanym autem i chadzam na przyjęcia do pięciogwiazdkowych hoteli. Absolutnie nie czuję się jak w Indiach.

A potem trzeba się przetransportować daleko na północ, do Nepalu, co zajmuje mi jedyne 55 godzin. Czytaj dalej…

Sri Dżajawardanapura Kotte / Colombo

03/04/2013

IMG_0554

Jakie miasto jest stolicą Sri Lanki? Też uczyli was w szkole, że Colombo? Bo mnie tak. Nauczycielka pytała mnie kiedyś przy mapie z azjatyckich stolic (kto by wtedy pomyślał, że tyle z nich odwiedzę!) i kiedy jednym tchem odpowiedziałam, że to „Sridżajawardanapurakotte”, zrobiła wielkie oczy. Nie poprawiła mnie nawet, bo sama zwątpiła. Na geografii zawsze siedziałam w pierwszej ławce, chodziłam nawet na kółko pozalekcyjne. W moim pokoju odkąd pamiętam wisiała mapa, a reszta ściany pozaklejana była pocztówkami z Polski i różnych części świata, zbieranych od znajomych i ich znajomych.

W rzeczywistości stolica Sri Lanki leży niedaleko Colombo, które nią było do 1982 r., ale to odrębne miasto i zwie się Sri Dżajawardanapura Kotte. W skrócie po prostu „Kotte”. Nie zawitałam tam, ale spędziłam kilka dni w Colombo. Czytaj dalej…

Kraby, fale, festiwale

23/03/2013

DSCN8573

…czyli w końcu plażujemy! Pobyt w Mirissie upływa pod znakiem słodkiego lenistwa (nareszcie!), wygrzewania się na słońcu z książką i świeżutkim kokosem w ręku, zajadania się owocami morza przy zachodzie słońca i świętowania pełni księżyca razem z lokalsami. Żyć nie umierać!:D (Ale nie zaczęło się wcale tak różowo…) Czytaj dalej…

Zapach cejlońskiej herbaty

20/03/2013

DSCN8103

Wreszcie odkrywamy piękne zakątki Sri Lanki! Po niezbyt miłych przeżyciach z Kandy i trudach wspinaczki na Adam’s Peak odnajdujemy się pośród bezkresu zieleni (która w końcu przecież uspokaja :P) i szumu wodospadów.
Czytaj dalej…

Eden w obłokach

14/03/2013

DSCN7890

Sri Pada, bo tak nazywa się szczyt Adama po singalesku, oznacza dosłownie „odcisk stopy”. Buddyści (ich jest tu najwięcej) wierzą, że należy on do Buddy, hindusi- że do Shivy, a muzułmanie i chrześcijanie- do Adama (lub św. Tomasza). Mówi się, że w tym miejscu Adam postawił swój pierwszy ziemski krok po wyjściu z Edenu. Niektórzy twierdzą nawet, że to właśnie Sri Lanka była tym rajem- w to jestem w stanie uwierzyć ;) Nie jest to wprawdzie najwyższa góra Cejlonu (ma 2243m), ale najbardziej monumentalna.  Zdobywamy szczyt w nocy, żeby podziwiać z niego wschód słońca. Czytaj dalej…