Skip to content

Warzywniak na wodzie i kaczka po chińsku

17/07/2013

DSC_0040

Większość azjatyckich miast bazarami stoi. Bangkok nie jest wyjątkiem. Zwykłych marketów ze stoiskami warzywnymi i owocowymi jest na pęczki, ale te nie różnią się zbytnio od tych z innych części Azji.

Ale są i takie wyjątkowe, np. olbrzymi weekendowy bazar, ponoć największy na świecie, idealny na  zakupy odzieżowe czy pamiątkowe- Chatuchak Market. BKK ma też kilka targów wodnych, gdzie sprzedawcy siedzą w łódkach, a my kupujemy od nich jedzenie chodząc po pływających platformach.

A jak już znudzą nam się zakupy, wieczorem fajnie się wybrać na kulinarną wędrówkę po Chinatown, uznawanym przez wielu za najciekawsze ze wszystkich istniejących.

Nie ma co za dużo gadać, niech zdjęcia mówią same za siebie. Na początek pływający targ Taling Chan:

DSCN5529

DSCN5531

DSCN5532

DSC_0042

DSC_0041

DSC_9981

targ wodny

Kawałek dalej dzieciaki skaczą na główkę. Tak, do tej brudnej rzeki:

DSC_0013

DSCN5544

najdziwniejsza toaleta, jaką kiedykolwiek widziałam

Targ weekendowy, Chatuchak, jest tak wielki, że aby się nie zgubić, podzielono go na sektory: ciuszki damskie, męskie, gadżety, meble, zwierzęta, jedzenie itd:

DSCN0348

gadżeciarstwo w Tajlandii to ważna sprawa- to opakowania na soczewki

DSCN5440

chatuchak ciuchy

DSCN5438

prawdopodobnie najgenialniejsze, co do tej pory wynaleziono na upały ;D

DSCN5449

„nie pozwól psu polizać twojej ręki”

DSCN5451

czemu by sobie nie sprawić obrazu króla z psem? (tak tylko strzelam, że to król…)

DSC_9790

cokolwiek by to miało znaczyć, „nie kładź rzeczy”?

chatuchak masaż

masaż na tajskim bazarze też znajdziemy, a jak!

DSCN5464

jedna z najlepszych rzeczy, jakie Tajlandia ma do zaoferowania…:)

chatuchak jedzenie

część kulinarna bazaru

DSC_9771

chatuchak drinki

sztuka serwowania drinków

DSC_9782

bazarowy DJ

DSC_0035

sklep wielobranżowy- obrotna babuszka sprzedająca i jedzenie, i torebki

A to już jeden z jakichś tam zwykłych bazarów ulicznych:

DSC_0123

DSCN5514

dziwne grzybki

DSCN5588

DSC_0001

DSCN5385

kolejne z moich „best of Thailand”- uliczne jedzonko

DSCN0365

a to okolice Khao San Road, gdzie sprzedają i „kupują wszystko”

DSC_0091

prawdziwa świątynia na terenie świątyni zakupów (Erawan Shrine)

DSC_9746

dla leniwych- jedzenia szukać nie trzeba, samo Cię znajdzie

DSC_0034

I spacer po Chinatown:

DSCN5483

DSC_9889

DSC_9867

DSCN5486

chinatown

DSC_9900

stoisk z jedzeniem jest tyle, że trudno się na któreś zdecydować; do części jednak trzeba czekać w kolejce, takie to Chinatown oblegane

DSCN5478

kaczka po…pekińsku? :P

DSCN5511

Western style przewija się i tu

Zajrzyj też do innych Chinatown w:

*część zdjęć pochodzi od Pawła

Praktyczne info:

  • targów wodnych jest w BKK kilka. Większość z nich położona jest kilkanaście-kilkadziesiąt km od miasta i organizowane są tam wycieczki z biur podróży, zwykle bardzo wcześnie rano. My wybraliśmy się sami i to popołudniu, na Taling Chan- targ niemal w centrum miasta, a mimo to ponoć najmniej oblegany przez turystów. Nie czarujmy się jednak- w Tajlandii nie ma już miejsc, do których jeszcze żadna biała twarz nie dotarła. Obcokrajowców z aparatami także tam jest już sporo. Dojazd publicznymi środkami transportu okazał się dość skomplikowany, wybraliśmy więc taksówkę, po raz kolejny dziwiąc się, jakie one w BKK tanie (za kurs z centrum miasta na targ zapłaciliśmy jakieś 8zł)
  • na Chatuchak dostaniemy się o wiele łatwiej- Skytrainem (BTS; stacja Mochit) lub metrem (MRT; stacje Chatuchak Park albo Kamphaeng Phet), jeździ tam też mnóstwo autobusów, które są najtańszą opcją transportu- więcej info tu
  • Chinatown eksplorowaliśmy na pieszo, leży blisko centrum, więc łatwo się tam dostać choćby autobusem. Zdecydowanie najlepiej odwiedzić je wieczorem, kiedy rozkładają się stoliki z jedzeniem, a ulice rozświetlone są blaskiem neonów

P.S. Na blogu ciągle nadrabiam zaległe posty, po krótkie wpisy na bieżąco zapraszam na fejsbuka (nie trzeba mieć tam konta, żeby podglądać tę stronę)

10 komentarzy leave one →
  1. 23/07/2013 8:12 pm

    Super notka z Tajlandii! Szczególne wrażenie robi sklep wodny, Bangkok nocą i obrazek z psami i kartką „nie daj się polizać”
    Pozdrawiamy i zapraszamy na naszego bloga http://www.pocztowka-z.blogpot.com i fanpage na fb

  2. 19/07/2013 7:45 am

    Emi, miałabys litość nad znajomymi…. Najchętniej juz dzisiaj wsiadlabym do samolotu lecacego do Bkk… I widzę ile tam nie zdążyłam zobaczyć :(

    • 19/07/2013 10:19 am

      ja też, mi się też tęskni! szczególnie za tamtym jedzeniem….Pod tym względem Indonezja stoi słabiutko :(

  3. wiola.starczewska permalink
    18/07/2013 8:55 pm

    Wyobraź sobie, że Murzynowi złamałam dwa parasole, za które potrącił mi z pensji, a nawet stwierdził, że jestem u niego na minusie i tak oto…zakończyłam karierę Wodzianki, Ulicznej Sprzedawczyni Wody w Kopenhadze:)

  4. 18/07/2013 6:21 am

    oj Emi…przywołałaś bardzo miłe wspomnienia z Bangkoku:) wspaniałe jedzenie w chinatown, odkrycie owocowe MariOlki, czyli rose apple, nowości kulinarne w postaci zupy z jaskółczych gniazd, etc. na wodny targ MariOlka jeszcze nie dotarła, ale do Bangkoku jeszcze przybędzie, więc nic straconego:) pozdrawiamy gorąco z Bali

    • 18/07/2013 2:05 pm

      jesteście na Bali?! do kiedy? Wybieram się tam za tydzień z hakiem. Pozdrawiam jawajsko :)

  5. 18/07/2013 4:38 am

    Playboy massage:)
    a to dobre…

    pozdr

    • 18/07/2013 2:04 pm

      właśnie nie wiem czemu nie playgirl? Akurat w przypadku masażu mnie by ta nazwa bardziej przekonywała ;)

  6. wiola.starczewska permalink
    17/07/2013 11:14 am

    A te rowerowe knajpy nie przypominają ci „water and pancakes bikes z Kopenhagi”. Obie wiemy ile siniaków ma się na nogach, kiedy trzeba pchać to gówno:)

    A jak ceny? Ile takie T-shirtciki z Myszką Miki? Jest coś fajnego, coś jak skórzane torby, które w Europei kosztują mnóstwo kasy? Czy po skórzane torby to tylko do Maroka?

    • 18/07/2013 2:03 pm

      haha nie skojarzyło mi się z tym, może dlatego, że bez badziewnego parasola ;)
      ceny niższe niż w centrum BKK i innych turystycznych miejscach, dość atrakcyjne:) nie pamiętam dokładnie, ile koszulka, ciuchami zainteresowana nie byłam.
      Torebek skórzanych z Tajlandii nie kojarzę, ale w Indiach i Indonezji jak najbardziej sporo taniej niż w Europie się kupi.

Masz coś do dodania? Wal śmiało!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: