Skip to content

Ostatki

03/06/2012
tags:

Delhi. Po zbawiennym dla moich nerwow tygodniu wyciszenia w Rishikeshu czas na powrot „do ludzi”. Znow mi sie Indie podobaja. W dodatku w towarzystwie Polki- kolezanki ze studiow, wiec znow jest latwiej.

46 stopni w cieniu. Ok, i dla mnie istnieje jednak pojecie ZA goraco. W dzien da sie to przetrawic, ale noce sa nie do zniesienia i wiatrak chodzacy na najwyzszych obrotach nie daje rady. Czas przestawic sie na pokoje z klimatyzacja. Pozwalam sobie na takie szalenstwo, bo to ostatnie dni w Indiach. W Azji. W podrozy. Staram sie wiec cieszyc nimi podwojnie i nie dac ich sobie zepsuc zadnemu nachalnemu rikszarzowi :)

Moj grafik na czerwiec przedstawia sie nastepujaco: za chwile Agra (Taj Mahal), pozniej Khajuraho, park narodowy slynny za sprawa Mowgliego i „Ksiegi dzungli”, powrot do Delhi na koncowe zakupy i fruuuu! -> Kijow -> Praga -> Wroclaw -> Poznan -> Koszalin -> Warszawa -> ?

Do zobaczenia na polskiej ziemi! :)

No comments yet

Masz coś do dodania? Wal śmiało!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: